Promocja ebooka

Jak można promować ebooka i zwiększyć jego sprzedaż?

Pieprz w oczach czyli podśmiewajki

Pieprz w oczach czyli podśmiewajki” Aleksandra Janowskiego są zbiorem trzydziestu pięciu felietonów, w których autor komentuje polską codzienność, pojawiające się nowe zjawiska społeczne, w końcu podejmuje się tłumaczenia poważnych spraw, takich jak na przykład demokracja. Felietony mają formę zabawnych rozmów, toczących się między wykształconym, obytym w świecie Redaktorem, a panem Janem, przedstawicielem tak zwanego przeciętnego rodaka. Panowie są sąsiadami, stąd ich częste spotkania i towarzyszące im rozmowy. Pan Jan jest kierowcą (kierowcem – odsyłam do tekstu „Prawda”), mężem (nie zawsze przykładnym) i ojcem. Ale jest przy tym uważnym obserwatorem i komentatorem rzeczywistości.

Janowski ciekawie zestawia dwa rodzaje „mądrości”. Tej wyuczonej, powiedziałbym – akademickiej, z tak zwanym chłopskim rozumem. I właśnie połączenie tych dwóch światów, dwóch różnych sposobów rozumienia i opisywania rzeczywistości, staje się źródłem zabawnych dialogów.

Książkę zamykają dwa wiersze Renaty Grześkowiak, które bardzo dobrze wpisują się swoim klimatem w atmosferę „podśmiewajek”.
„Pieprz w oczach czyli podśmiewajki” czyta się lekko, z uśmiechem na ustach i pogłębioną refleksją w głowie. Polecam.

Poetyckie wędrowanie Danuty Pasieki

Przemijanie to nieodłączna cecha naszego bytu. Przemija czas, przemija nasze życie. Jedne rzeczy się kończą, inne zaczynają. Na świecie jest jedyna stała rzecz – zmiana. Kończy się dzieciństwo, do którego nie ma powrotu, przemijają lata życia, czyniąc człowieka bardziej doświadczonym, ale i bardziej zgorzkniałym, kończy się ostatecznie życie, a z nim odchodzi cały świat. Przemijają rzeczy doczesne, ziemskie, materialne.

Doskonale uchwyciła to w swoich wierszach Danuta Pasieka. Jej poezja to wypadkowa najważniejszych pytań, jakie poeta (poetka) powinna zadawać. A są to pytania egzystencjalne, dotyczące śmierci, strachu, naszych ziemskich wędrówek… Poetka posiłkuje się prostym językiem, dzięki temu jej wiersze nabierają szczególnego kolorytu. Śmierć jest dla niej śmiercią, cierpienie cierpieniem, a miłość miłością. (więcej…)

ptaki

Ptaki. Prawdziwi mistrzowie ziemi

Prawda zawarta w tej książce daje obraz ptaków Ziemi poprzez inne spojrzenie na te cudowne istoty naszej planety. Przyjmijcie dar tej książki jako pomoc w otwarciu nowego świata poprzez otwarcie swojego serca, w czym wielką pomocą są ptaki jako nierozdzielna część Gai i miłości jej serca. Otwarcie drzwi do Nowego Świata nastąpiło. To, czy zechcesz wejść do niego Ty – zdecyduj w dowolnym momencie swojej nauki. Biorąc do ręki tę książkę możesz wybrać jednego lub wszystkich przedstawionych tu mistrzów jako przykłady pomocy, którą możesz odnaleźć tuż obok siebie, a której szukałeś dotąd w ezoteryce, kościołach, technikach, nauce czy zewnętrznych mistrzach. Boskie pasma wibracji i światła ma każdy z was, które to poprzez świadome łączenie się z Ziemią możecie uruchomić. Książka ta daje szczegóły takiej pracy, bo te istoty bardzo łączą was z energią drzew, roślin, a poprzez to z całym oddechem i sercem Ziemi.

huna

Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie

Książka Wojciecha Filabera jest próbą prezentacji i wytłumaczenia współczesnemu przedstawicielowi cywilizacji zachodniej czym są Huna i Ho’oponopono. No właśnie, czym są? Huna to starożytna, hawajska nauka o wewnętrznej świadomości i energii życia umożliwiająca człowiekowi umocnienie, stabilizację, osiągnięcie harmonii oraz stanu bogactwa. Dzięki takiemu sposobowi myślenia, praktykując Hunę, człowiek jest w stanie odkryć swoją prawdziwą naturę i właściwy sposób byciapiszeWojciech Filaber na początku swojej publikacji. Natomiast Ho’oponopono to starożytna nauka, która zakłada, że każda osoba z natury jest kompletna i poprawnie funkcjonująca, że każdy od urodzenia wyposażony jest w wewnętrzną energię, siłę, jak również wewnętrzne światło niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w życiu. Celem Ho’oponopono jest sprostowanie i przywrócenie naturalnego stan ciała, ducha i umysłu oraz zintegrować te trzy komponenty człowieczeństwa.

Wojciech Filaber przybliżając nam te starożytne nauki, przekonuje Czytelnika, że każdy człowiek jest kreatorem swojego bytu i jest odpowiedzialny za swoje życiowe doświadczenia. Co więcej, każda osoba jest indywidualnym twórcą wszelkich stanów, które wewnątrz wytwarza i sama jest odpowiedzialna za kondycję swojego umysłu. Każdy może zatem dokonać wyboru: albo pozostać w nieprawdziwym stanie umysłu, albo stać się w pełni odpowiedzialnym za własne doświadczenia i pokierować procesami zachodzącymi w jego wnętrzu.

W książce Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie Wojciecha Filabera brakuje mi tylko czegoś w rodzaju poradnika, dzięki któremu poznaną wiedzę można by zamienić w praktykę. Ale może się czepiam. 

ekstrawagantki

Ekstrawagantki

Ekstrawagantki” Anny Kozickiej- Kołaczkowskiej, to pasjonująca powieść zawierająca w sobie elementy kryminału, powieści detektywistycznej i sensacyjno-awanturniczej. Trzy kobiety postanawiają rozwiązać zagadkę związaną z ostatnim okresem panowania Piastów na Śląsku. Jedna z bohaterek, z powodu wypadku nie dociera jednak na miejsce, dlatego rozwiązania zagadki podejmują się była modelka Karolina oraz Agata, śpiewaczka operowa. Szybko okaże się jednak, że to, co miało być przygodą, staje się niebezpieczną grą, w której można stracić życie…

Anna Kozicka-Kołaczkowska zabiera czytelnika w podróż po współczesnym i siedemnastowiecznym Śląsku, do miejsc, które przez setki lat były pod władaniem Piastów: Brzegu, Wołowa, Legnicy i Wrocławia.

- Masz ich tu kolejno. Od Piasta, Siemowita, przez Mieszka, Kazimierza Wielkiego, po księcia budowniczego. W ich bibliotece nigdy nie brakowało mądrych ksiąg. Treść „Historii Polski” Macieja Miechowity, według której rycin są przedstawieni, była po prostu ich historią rodzinną. Najznakomitszych z dynastii, umieścił tu. Ten pan naturalnej wielkości, w nieco zrolowanych pończochach nad wejściem, to Jerzy II z żoną Barbarą. Tak sam kazał wyrzeźbić siebie i swoich pradziadów - objaśniałam.”

Powieść Anny Kozickiej- Kołaczkowskiej, to ubrana w formę sensacji i przygody opowieść o dawnym Śląsku i jego polskości. Czyta się świetnie. 

kartkizkalendarza

Kartki z kalendarza

„Kartki z kalendarza” Stanisława Smoleńskiego to zbiór wierszy powstałych w wyniku przemyśleń i obserwacji autora z kilku ostatnich lat. Znajdujemy w nich wielką różnorodność, od opisów przyrody, poprzez refleksje o życiu, szereg wierszy okazjonalnych, aforyzmów, do bardzo dowcipnych, pełnych swady wierszyków z przymrużeniem oka. W wielu z nich przejawia się miłość, nostalgia, a nawet akcenty polityki. Wiek i doświadczenie autora spotkały się z młodzieńczym optymizmem, stąd wiersze są lekkie, niewydumane, adresowane zarówno do młodych, jak i starszych odbiorców, a nawet dzieci. W końcowej bardzo osobistej części autor opisał swój ból i rozpacz związaną z utratą ukochanego syna.

W zamyśle autora celem tych wierszy jest pokazanie codzienności życia, stąd skojarzenie, że każdy przeżyty dzień to wyrwana kartka z kalendarza. Dodatkową wartością jest wyciąganie wniosków z określonych zdarzeń i sytuacji. W bogactwie treści każdy znajdzie coś, co go rozbawi lub zmusi do refleksji czy zadumy. Życie zdaniem autora to różnorodność, przybierająca różne odcienie i barwy od różowych do czarnych, a problem polega na tym czy potrafimy się w nim odnaleźć.

spacer spalonym mostem

Spacer spalonym mostem

Nietypowa struktura powieści, którą charakteryzuje rozwidlenie akcji w momencie podjęcia przez Adrienn decyzji powoduje, że czytelnik poznaje dwa scenariusze, według których potoczy się życie bohaterki. Jest to także opowieść przepełniona symbolami, a sny których doświadcza Adrienn są busolą jej podświadomości, która próbuje ostrzec dziewczynę przed niejedną katastrofą. Czy pożałuje wyborów, jakich dokonała?

Następstwem tragicznych w skutkach zdarzeń, w których uczestniczy Adrienn są rozwój i osiągnięcie dojrzałości mające w tym wypadku bardzo wysoką cenę. Czy są mosty, które już na zawsze należy za sobą spalić? A może zanim zdecydujemy się przejść na drugi brzeg, powinniśmy upewnić się, czy ten ktoś po drugiej stronie rwącej rzeki, naprawdę na nas czeka?

Ta książka to zbiór osobistych doświadczeń autorki, której psychologiczne wykształcenie i wrażliwość emocjonalna zmuszają ją do wyciągnięcia zaskakujących wniosków: niemal każda kobieta, choć raz w życiu spotyka mężczyznę pokroju Davida, i niemal każda z nich zostaje mocno zraniona w konsekwencji toksycznej relacji z nim. Czy możemy zatem uniknąć tego typu doświadczeń? To jedno z wielu pytań kiełkujących w naszych umysłach po przeczytaniu ,,Spaceru…’’.

polski backstage

Polski backstage

„Polski Backstage” to książka, która mówi o tym jak przemysł muzyczny wygląda od środka. Jak pracują zespoły muzyczne, kim jest menager, a kim tour manager i co najważniejsze – jakie są relacje pomiędzy artystami, a ich menagerami i mediami. To książka, która rozwieje wiele wątpliwości.

Książka „Polski Backstage” odpowie Wam na zadawane od lat pytanie: jak to się robi? Muzyka i branża muzyczna to temat rzeka, o którym można odpowiadać latami. To co się dzieje „za sceną” jest bardzo ważne – ta książka uświadomi Wam pewne działania, które są podejmowane, a których nikt zazwyczaj nie tłumaczy. Z niej dowiecie się jacy są artyści, branża i media – po przeczytaniu tej książki będziecie mogli śmiało spróbować zostać menagerem zespołu muzycznego.

Rita Post – to osoba, która weszła w świat muzyczny będąc jeszcze dzieckiem, chociaż nie zdawała sobie z tego sprawy. Zamiłowanie do muzyki i niestety fakt nie posiadania talentu muzycznego pchnął ją w stronę bycia menagerem zespołu muzycznego. W branży jest już ponad 10 lat i widziała już prawie wszystko. Miała styczność z małymi zespołami, ale i również z wielkimi gwiazdami polskiej sceny muzycznej. Pomimo tego, iż w tej branży na polskim rynku przeszła przez wszystkie etapy, ciągle jej mało. Co więcej, wciąż z tą samą pasją podchodzi do muzycznych tematów. Jej opowieść o tym jak to się robi, jest pewną formą spowiedzi, która ma za zadanie oczyścić ją z przebytej drogi.

Ja, oni i Dżej

Kiedy wiadomo, że nie warto już walczyć o miłość, o ukochaną osobę? Czy proces ten trwa latami czy to mgnienie oka i już wiadomo? Dlaczego ludzie decydują się na związek, mimo tego potrafią się okłamywać, oszukiwać? Odpowiedzi na te pytania poszukuje bohaterka książki „Ja, oni i Dżej”. Młoda dziewczyna spotyka wymarzonego mężczyznę – zakochuje się bez pamięci i wierzy, że tak będzie już zawsze. Niestety, życie to nie scenariusz filmowy, i często okazuje się brutalne. Wizja romantycznej przyszłości szybko pryska niczym mydlana bańka, a rzeczywistość zdaje się rozczarowywać. Wtedy z pomocą Emmie przychodzi Dżej – druga natura, skrzętnie skrywana pod płaszczem skromności i lekkiego roztrzepania. Dżej nie przejmuje się opiniami innych, problemem dnia codziennego. Dżej bawi się do białego rana, flirtuje, czasem pije na umór, ale przede wszystkim nie łączy zabawy z emocjami. Wyłącza myślenie i uczucia. A Emma czuła się coraz bardziej niepotrzebna. Snuła się jak cień, zupełnie niezauważana przez swojego partnera. Nadszedł dzień, kiedy postanowiła wszystko zmienić. A może to była Dżej? Odważna i bezkompromisowa? Dżej, która spontanicznie postawiał wszystko na jedną kartę… Czy wygrała? Jak zmieniło się życie Emmy? Która osobowość zdominowała jej życie? Odpowiedzi szukaj w książce Ja, oni i Dżej”.

Namiętność niejedno ma imię

Czy obsesja może być tak silna, by zniszczyć komuś życie? Czy może tak zawładnąć psychiką, by popaść w paranoję? Okazuje się, że tak. Z takim problemem musi zmierzyć się Martyna – bohaterka książki Stefanii Jagielnickiej-Kamienickiej pt. Namiętność niejedno ma imię”. Młoda kobieta od roku mieszkająca we Wiedniu, postanawia odszukać swojego ojca, którego wyimaginowany od lat obraz pielęgnuje w swojej głowie. Choć nic o nim nie wie, nie zniechęca się. Do pomocy w poszukiwaniach angażuje nowo poznanego muzyka, który zakochuje się w Martynie i nie potrafi jej odmówić, choć wie, że pomysł ten jest irracjonalny. I choć pewnego dnia matka wyznaje jej okrutną prawdę, dziewczyna nadal z uporem pragnie odszukać ojca, którego od lat idealizuje.

Przecież ona musi znać jego nazwisko – zastanawiała się w skrytości. Mogłabym go odszukać gdzieś tam w Austrii. Nie miała jednak śmiałości, by w dalszym ciągu indagować o to surową matkę, która w dzieciństwie często karała ją biciem po pupie. Złościła się na nią, że nie chce ćwiczyć na pianinie, że źle się uczy. Dziewczynka nigdy nie zaznała od niej czułości, pieszczot. Była zahukana, melancholijna i skryta. Przez całe życie marzyła o ojcu Austriaku, aż w końcu uwierzyła w wymyśloną przez siebie wersję swego poczęcia. Teraz w Wiedniu coraz częściej myślała, że musi w końcu dowiedzieć się od matki, jak nazywa się jej ojciec. Może też tu mieszka?

Mając kilka podstawowych informacji na jego temat, wydzwania do mężczyzn w Wiedniu, poszukując rodziciela. Nie zdaje sobie sprawy z tego, jak jeden telefon do nieznajomego mężczyzny zmieni jej życie w piekło. Co się wydarzy? Czy Martyna odkryje prawdę? Czy odwzajemni miłość młodego melomana? Czy będzie w końcu szczęśliwa?

Go to Top