Posts tagged aleksander janowski

reportarz

Reportaż z życia. Część 2

Książka “Tłumacz cz. II” Aleksandra Janowskiego to kontynuacja autobiograficznych wspomnień tłumacza rządowego, który relacjonuje swoje najbardziej interesujące doświadczenia zawodowe i prywatne, ale szczególnie te związane z wyjazdami służbowymi. Ze stronic książki poznajemy profesjonalistę, któremu znajomości języka rosyjskiego, mimo że jest Polakiem, mogą zazdrościć sami Rosjanie. Autor może poszczycić się spotkaniami (jako tłumacz rządowy) z takimi osobistościami polityki jak Breżniew, Szewardnadze, Kania, Jaroszewski, Jaruzelski, Gierek, Tito i wielu innych. Pan Janowski służbowo wyjeżdżał na Kubę, do Jugosławii, Rumunii, Czechosłowacji, Chin, ZSRR oczywiście, Mongolii i szeregu innych państw.

Doświadczenia translatorskie przedstawione w książce ozdobione zostały częstym poczuciem humoru, czego przykład możemy zobaczyć:

Przy okazji podaję przepis na doskonałego tłumacza rządowego: bardzo dobra znajomość języków, żelazne zdrowie (w tym żołądek strusia, nerwy z liny stalowej, pamięć słonia, wytrzymałość maratończyka, refleks kobry, natychmiastowa gotowość pamięci – nikt przecież nie będzie czekał, aż pobiegnę do komputera i sprawdzę, jak powiedzieć w obcym języku ”turkuć podjadek” bądź „ładowarka nasiębierna”), głęboka wiedza na temat zjawisk kulturowych, społecznych i politycznych obszaru zainteresowania, nieustanna praca nad sobą, kultura osobista, superdyskrecja i takt, niezwykła odporność na stresy, pracowitość, zrównoważony charakter, rzetelność, punktualność, właściwy tryb życia, unikanie zgubnych nałogów. Łatwe. Każdy to potrafi. Sam niejednokrotnie próbowałem”.

Tłumacz – reportaż z życia

Książka jest zalecaną lekturą obowiązkową dla każdego adepta tego wymagającego, lecz dającego ogromną satysfakcję zawodu. Ukazuje drogę życiową młodego człowieka, cały proces powolnego stanowienia się tłumacza, mozolną drogę na szczyt dokonań zawodowych. Oszczędza upiększeń i lukru, nie szczędzi natomiast sporej porcji konfliktów, goryczy i frustracji jako nieodłącznych składników każdego rozwoju.

 

Widzimy z bliska w działaniu Edwarda Gierka, Leonida Breżniewa, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego, Giscarda d,Estaigne, Michaiła Gorbaczowa, Fidela Castro oraz inne czołowe postacie historyczne tego okresu. Cechy charakterystyczne tłumacza doskonałego według autora to: bardzo dobra znajomość języków, żelazne zdrowie(w tym żołądek strusia, nerwy z liny stalowej, pamięć słonia, wytrzymałość maratończyka, refleks kobry), natychmiastowa gotowość pamięci, głęboka wiedza na temat zjawisk kulturowych, społecznych, gospodarczych i politycznych obszaru zainteresowania, nieustanna praca nad sobą, wysoka kultura osobista, dyskrecja i takt, niezwykłą odporność na stresy, zrównoważony charakter, rzetelność, punktualność, właściwy tryb życia, unikanie zgubnych nałogów. Łatwe. Każdy to może.

Tłumacz – reportaż z życia

Tłumacz – reportaż z życia” Aleksandra Janowskiego to zalecana lektura obowiązkowa dla każdego adepta tego wymagającego, lecz dającego ogromną satysfakcję zawodu. Ukazuje drogę życiową młodego człowieka, cały proces powolnego stanowienia się tłumacza, mozolną drogę na szczyt dokonań zawodowych. Oszczędza upiększeń i lukru, nie szczędzi natomiast sporej porcji konfliktów, goryczy i frustracji jako nieodłącznych składników każdego rozwoju. Widzimy z bliska w działaniu Edwarda Gierka, Leonida Breżniewa, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego, Giscarda d,Estaigne, Michaiła Gorbaczowa, Fidela Castro oraz inne czołowe postacie historyczne tego okresu.

Przepis na tłumacza doskonałego według autora: “Bardzo dobra znajomość języków, żelazne zdrowie (w tym żołądek strusia, nerwy z liny stalowej, pamięć słonia, wytrzymałość maratończyka, refleks kobry, natychmiastowa gotowość pamięci), głęboka wiedza na temat zjawisk kulturowych, społecznych, gospodarczych i politycznych obszaru zainteresowania, nieustanna praca nad sobą, wysoka kultura osobista, dyskrecja i takt, niezwykła odporność na stresy, zrównoważony charakter, rzetelność, punktualność, właściwy tryb życia, unikanie zgubnych nałogów. Łatwe. Każdy to może”.

Dwuczęściowa powieść Janowskiego – Sandy

Nad wschodnie wybrzeże USA dociera huragan Sandy. Wbrew powszechnym oczekiwaniom, nie uderza zwyczajowo na Florydę, lecz niespodziewanie kieruje się w stronę Nowego Jorku, pustosząc najniżej położone tereny. Wezbrana woda zalewa nawet Wall Street, światowe centrum finansowe. Wyrządza ogromne szkody liczone w miliardach dolarów. Czy to przypadek? Niekoniecznie. Pewne poszlaki wskazują na ingerencję człowieka i ludzką chciwość. (więcej…)

Opowieści niezwykłe Aleksandra Janowskiego

„W wysokiej sali o ścianach z białego marmuru barokowy zegar na kominku dyskretnie wydzwonił godzinę dziewiątą. W otwartych drzwiach ukazał się średniego wzrostu tęgawy brunet o oliwkowej cerze, posiwiałej czuprynie i zmęczonym spojrzeniu. Ciemny garnitur, kontrastujący z białą koszulą, wyglądał tak jakby jego właściciel spędził noc na służbowej kanapce w gabinecie. Siedzący przy długim, dębowym stole mężczyźni w granatowych mundurach policyjnych wstali, pochylając z szacunkiem głowy. Prefekt spojrzał przelotnie na usłużnie podsuniętą mu przez sekretarza teczkę z papierami, odsunął ją na bok niecierpliwym gestem.” – fragment z książki Aleksandra Janowskiego „Opowieści niezwykłe” (więcej…)

Spirala – powieść sensacyjna Janowskiego

„W dusznym powietrzu unosił się cierpki zapach wodorostów i jakby świeżej rybiej łuski. Szczerbaty księżyc mozolnie przedzierał się przez splątane gałęzie wysokich topoli po wschodniej stronie parku. Nad równo przystrzyżoną trawą stadnie roiły się świetliki, jak migotliwe żółte paciorki. Koreańczyk Kim, właściciel sklepu warzywnego przy College Point Boulevard, skradał się po żwirowanej ścieżce w kierunku zadrzewionej skarpy stromo opadającej ku zatoce, z widokiem na majestatyczny most Whitestone nad Rzeką Wschodnią. Zamierzał po kryjomu wyciąć ręczną piłą, bo spalinowa nadmiernie hałasuje, młode osiki, co wystrzeliły z obrzeża łączki tej wiosny zasłaniając mu „widok z okna wart miliona dolarów” jak określiła lokalny krajobraz miejscowa bulwarówka. Nikt nie musi wiedzieć, że ten pochlebny artykulik ze stosowną kolorową fotografią umieścił w poczytnym tygodniku jego własny zięć. W obcym kraju trzeba sobie pomagać wszelkimi sposobami. ” – fragment z książki Aleksandra Janowskiego SPIRALA (więcej…)

podwojna_przyneta

Podwójna przynęta

 

Jest to pierwszy polski” kryminał ironiczny” umieszczony w realiach brytyjskich, w środowisku bankowym i nie tylko. Ukazuje on naszych rodaków za granicą w sposób sympatyczny , dowcipny i interesujący. Liczne polonica ubarwiają wartką narrację. Co się kryje za odsuniętym fotelem samochodu? Młody brytyjski bankowiec Sean nabiera podejrzeń, że ktoś się włamał do jego jaguara. W jakim celu? Z wnętrza wozu nic nie zginęło. Spłoszony złodziejaszek? Skłonny jest tak sądzić i bagatelizuje całe wydarzenie. Historia się jednak powtarza. Czy ktoś usiłuje nadać mu jakiś sygnał? Prywatne śledztwo prowadzi do całkowicie nieoczekiwanych wniosków, dodatkowo komplikujących zagmatwaną sytuację. Anglikiem interesuje się policja oraz co najmniej trzy inne niezidentyfikowane na razie grupy o mocno nieprzyjaznych zamiarach. On sam nie widzi żadnego ku temu powodu. Jest cenionym bankierem i doradcą finansowym o ustalonej, nieposzlakowanej reputacji.

Podczas pobytu w przytulnym pensjonacie na wybrzeżu, Sean zostaje poddany narastającej presji psychologicznej. Na plaży pojawiają się tajemnicze napisy. Dowiaduje się o mrocznej stronie niedawno zawartej legalnej transakcji z rosyjskim bankowcem. Jest szantażowany. Przez kogo?

W grę wchodzą ciemne interesy rywalizujących ze sobą grup przestępczych na kilku kontynentów. Co ma polski Szczecin z tym wspólnego? Nawozy sztuczne? To przecież legalny towar eksportowy?

Go to Top