Posts tagged kryminał

lichwiarz_large

Lichwiarz

Lichwiarz” jest powieścią Tomasza Bartosiewicza, balansującą pomiędzy intrygującym kryminałem, a niepokojącym horrorem. Poznajemy w niej Urszulę Białą, policjantkę, która w wyniku nieszczęśliwego wypadku straciła zdrowie, męża i spokój ducha. Walcząca z żalem i traumą Biała, zostaje poproszona przez swojego przełożonego o pomoc w wyjaśnieniu niecodziennego zdarzenia. Pewna dziewczyna ześlizgnęła się z leśnego zbocza wprost na drut kolczasty. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy Biała dowiaduje się, że denatka cierpiała na aichmofobię – lęk przed ostrymi przedmiotami, zaś matka zmarłej zostaje zamordowana. Biała staje do nierównej walki z tajemniczą siłą, która zabija ludzi ich własnym strachem, oraz podążającym za nią „mordercą w drewnianej masce”. Lektura „Lichwiarza” jest jak zjeżdżalnia, prowadząca czytelnika z niewinnej sprawy kryminalnej wprost w objęcia głębokiego, mrocznego horroru. Główna bohaterka zaczyna popadać w coraz większą psychozę. Postrzegana przez nią rzeczywistość miesza się ze śnionymi na jawie koszmarami, zaś niepokojące halucynacje zdają się prowadzić ją nie tylko w stronę odkrycia prawdy o serii nieszczęśliwych wypadków, ale wiodą ją także ku nieuniknionemu przeznaczeniu. Niezwykła atmosfera książki przykuwa uwagę czytelnika już od pierwszych stron, przypominając tę, którą można znaleźć w opowiadaniach Lovecrafta, bądź Chambersa. Barwne opisy miejsc, postaci i targających nimi uczuć, pozwalają wręcz odczuć opisane w powieści wydarzenia na własnej skórze, rysując w umyśle czytającego szczegółowe, niepokojące obrazy. Narastająca atmosfera szaleństwa stawia czytelnika przed niewygodnym pytaniem. Czy to bohaterka postradała zmysły, a wszystkie okropieństwa „Lichwiarza” to tylko fantasmagorie jej zranionego umysłu? Jeśli lubicie dreszcz powieści grozy i znaną z kryminałów satysfakcję odkrywania tajemnicy, zajrzyjcie do „Lichwiarza” i wraz z jego bohaterami odnajdźcie odpowiedzi.

morderstwo w

Morderstwo w pensjonacie

Przedstawiam Państwu Alicję Figiel. Ma za sobą pół wieku życia w panieństwie. Stara panna? Może i panna. Ale na pewno nie stara. Alicja potrafiłaby swoją energią obdzielić pomniejsze miasteczko, a jej lekarz rodzinny na wzmiankę, że mogłaby pracować w Radzie Parafialnej, mówi „…nie chcemy wysadzać przykościelnej salki w powietrze”. Alicja lubi dobrze się ubierać (w ciucholandzie) i zwraca szczególną uwagę na eleganckie buty (mimo haluksów). Choć deklaruje niechęć do płci męskiej w ogólności, a małżeństwa w szczególności, to czasem marzy o Tym Jedynym. Nie ma jednak za dużo czasu na takie bezproduktywne mrzonki. Co to, to nie… Alicja zajmuje się pensjonatem, wizytami u lekarza („skąd on wie, że nic mi nie jest… przecież nie jest mną, prawda?”) i ma na utrzymaniu dwa koty, które karmi stanowczo zbyt często. Co do własnej wagi, to stara się ją utrzymać w rozsądnych granicach, oczywiście poza sytuacjami gdy je posiłek poza domem („to się nie liczy”), albo się zdenerwuje, albo czeka ją praca, albo akurat wstała i musi, po prostu musi, sięgnąć po krówki…

Morderstwo w prowadzonym przez nią pensjonacie odmieni jej życie bardziej, niż mogłaby się spodziewać… przynajmniej na pewien czas. Osobiście odnajduje zwłoki jednego z gości, wywołując lawinę niepokojących wydarzeń, które niestety prowadzą do kolejnych zwłok… po odpowiednim czasie. Śledztwo prowadzi wysoce irytujący inspektor Biegun, osobnik z nadpobudliwością ruchową, wspomagany przez wiernego sierżanta Rożka, amatora herbaty i słodyczy. Alicja nie zamierza dać się wyprzedzić w rozwiązaniu zagadki… w końcu w grę wchodzą miliony! Wspomaga ją (albo udaje, że to robi) interesujący, spokrewniony z ofiarą mężczyzna. Ale kandydatów do wzbogacenia się jest więcej, i niemal każdy z gości pensjonatu może być mordercą. Komuś nie podoba się prywatne śledztwo Alicji… jej życie wisi na włosku, bo osoba, która zabiła dwa razy, nie zawaha się po raz trzeci…

Aha, Alicja, choć nieustraszona (jak sama wielokrotnie twierdzi), boi się duchów. Tymczasem w pobliskiej nadmorskiej wiosce na ponurej polanie słychać operowy śpiew. Czy to duch zmordowanej kilka lat wcześniej śpiewaczki? Być może i ta zagadka zostanie rozwiązana…

Dodam jeszcze, że Alicja ma pewną tajemnicę… co jakiś czas powtarza, że jest niebezpieczną osobą i wreszcie okazuje się, że tak, i to bardzo niebezpieczną! W jaki sposób? Dowiecie się Państwo czytając (i zapewne często się śmiejąc) książkę „Morderstwo w pensjonacie”!

nie wchodź

Nie wchodź w moją ciszę

Żeby zrozumieć postawę życiową i wynikające z niej decyzje bohaterki powieści „Nie wchodź w moją ciszę” należałoby na początku przypomnieć, co to jest pracoholizm. Możemy powiedzieć, że jest to uzależnienie od wykonywanej pracy, które skutkuje zburzeniem życia rodzinnego, towarzyskiego itp. Pracoholikami są najczęściej osoby pilne, perfekcyjne, ale i niepewne siebie, niedowartościowane, bojące się otoczenia, nieśmiałe. Często są to ludzie ambitni, którzy lubią konkurować z innymi i wygrywać. Często stawiają sobie duże wymagania, a ich głównym celem, do którego uporczywie dążą, jest sukces i uznanie społeczne. Ucieczka w pracę jest dla nich kompensowaniem sobie negatywnej samooceny i sposobem udowadniania własnej wartości (za portalem abczdrowie.pl).

Mniej więcej taką osobą jest Maja. Od przytoczonego opisu pracoholika różni ją tylko to, że jest kobietą niemającą kompleksów. Gdy ją poznajemy, Maja jest pewna siebie, zimna – można powiedzieć, typowa suka, traktująca cały świat zewnętrzny jako szczeble prowadzące na szczyt kariery, a mężczyzn jako dostawców seksualnej przyjemności. Wszystko zacznie się zmieniać, gdy Maja pozna Adama i po raz pierwszy w życiu poczuje, że jest zakochana. Pełen namiętności romans przerodzi się w trudną, ale jednak miłość.

Jednak „Nie wchodź w moją ciszę” nie jest gatunkowym romansem, bo równolegle do tej historii czytelnik dostanie opis nieuczciwych zachowań biznesowych, bezkarność osób mających wpływy w świecie polityki i gospodarki oraz wielki dramat głównej bohaterki.

„Nie wchodź w moją ciszę” to debiut literacki Alicji Masłowskiej – Burnos. Dedykacja pojawiająca się na pierwszych stronach książki może sugerować, że jest to literatura dla kobiet. Jeśli nawet tak jest, to powinni po nią sięgnąć również mężczyźni. Na pewno im nie zaszkodzi.

co przewidziała antonina

CO (PRZE)WIDZIAŁA ANTONINA

Policjant Piotr Malczewski jest świadkiem morderstwa młodego mężczyzny. Kiedy Malczewski składa wizytę rodzinie zamordowanego, poznaje 14-letnią Antoninę, dziewczynkę, która potrafi czytać w ludzkich myślach. Wyznaje Piotrowi, że śmierć jej brata jest częścią pewnego skomplikowanego planu. Policjant postanawia rozwiązać zagadkę morderstwa, a ona obiecuje mu w tym pomóc. Kluczem do rozwiązania zagadki okazuje się powrót Malczewskiego do jego własnych wspomnień z okresu dzieciństwa i młodości.

hiobowe

HIOBOWE WIEŚCI

George Rodson, ceniony detektyw z Huston, zostaje skierowany do niewielkiego miasta w stanie Luizjana, gdzie ma pomóc miejscowej policji w wykryciu sprawcy brutalnego morderstwa popełnionego na Michealu Higgsie, mieszkańcu miasta.

Morderstwo wydaje się być doskonałe. Na miejscu zdarzenia ani policja, ani detektyw z Huston nie znajdują wyraźnych śladów zostawionych przez sprawcę. Intrygujące jest natomiast to, że na ciele denata wycięty jest znak przypominający krzyż, zaś między palce morderca włożył mu ptasie pióro.

Prowadzone przez policję dochodzenie ślimaczy się. Rodson jest izolowany przez szeryfa od szczegółów związanych z pracą funkcjonariuszy, dlatego rozpoczyna własne śledztwo. Pierwszy przesłuchany przez niego podejrzany wkrótce zostaje zamordowany w sposób podobny do tego, w jaki zabity został Higgs. Rodson zaczyna podejrzewać, że w mieście działa sekta, a morderstwa mają podłoże religijne. Domyśla się też, że wkrótce i on stanie się celem ataku mordercy, dlatego musi działać szybko i nie w pojedynkę. Na szczęście wśród nieprzychylnie nastawionych do niego policjantów znajduje jednego sprzymierzeńca, który będzie mu towarzyszył w tej niebezpiecznej pracy, a nawet uratuje mu życie…

Hiobowe wieści” są opowiadaniem utrzymanym w stylu „czarnego kryminału”, gatunku, który już od ponad ośmiu dekad ma grono swoich zagorzałych wielbicieli. Polecam nie tylko amatorom tego stylu.

7kobiet

7 Kobiet Mafii

7 Kobiet Mafii” – autorstwa Mateusza Wieczorka, to pełna zaskakujących zwrotów akcji powieść trzymająca w napięciu do ostatniej strony. Bohaterowie tworzą mieszankę dosłownie wybuchową. Główny bohater – Zaren – otrzymuje do wykonania zadanie od szefa mafii – odnaleźć i dostarczyć mu tajemniczą walizkę, której zawartość pełna jest dowodów na popełniane przez niego zbrodnie. Wszystko byłoby proste, gdyby nie poplątane zwroty akcji, który sprawiają, że Zaren doświadcza najbardziej absurdalnych sytuacji w życiu. Do tego poznaje córkę szefa – piękną i zadziorną Angelę, której celem życiowym jest robienie ojcu na złość, a Zaren – od lat przyuczany do „fachu” traktuje mafioso jak ojca, jest mu oddany i bez mrugnięcia okiem wykonuje każde jego polecenie. Zadania traktuje jak misję, której niepowodzenie mogłoby źle się dla niego skończyć. Problem polega na tym, że klucz do ów ważnej walizki jest w posiadaniu Angeli. Do tego dowiaduje się, że szef mafii chce „przejść na emeryturę” i szuka dla siebie zastępstwa. Zastępstwa kogoś, kto godnie kontynuowałby jego dzieło – a szkolony od wczesnych lat Zaren wydaje się jedynym i słusznym wyborem. Czy młodemu mężczyźnie powiedzie się jedno z najważniejszych „zawodowych” zadań? Czy odzyska walizkę i zasłuży na podziw siejącego postrach szefa? Czy lubiąca robić ojcu na złość Angela nie pokrzyżuje mu planów?! By poznać życiowe zawirowania Zarena oraz innych bohaterów powieści Mateusza Wieczorka, warto sięgnąć po „7 Kobiet Mafii”.

Niezapomniany

Niezapomniany

Gdzieś na świecie mieści się Kontynent. W przeciwieństwie do tego Starego, ten ma nazwę – Ghul. Gdzieś na tym kontynencie mieści się jedyne miasto – Arkan. Gdzieś w Arkan porucznik Sznajder bierze kolejny łyk wódki wyduszając z butelki ostatnią kroplę życia… „Niezapomniany” jest kolejnym kryminałem. Kolejną historią morderstwa, policjanta, nałogu. Podobnie jak we wszystkich kryminałach świata, autor zachęca czytelnika do przebycia drogi od zabójstwa do pojmania sprawcy. Jednak jest coś jeszcze. „Niezapomniany” opowiada inną historię. Starą jak sam człowiek, ale wyrzuconą w podświadomość. Historię dramatycznej próby pozostawienia czegoś po sobie. Zapisania się choć w jednej pamięci. Pośród niejasnego prawa bohaterowie muszą zmierzyć się z mordercą, który jako pierwszy morduje bez jasnego motywu oraz z własnym lękiem przed byciem zapomnianym. Jak poradzą sobie z tym zadaniem?

Blef

Podwójny blef

„Podwójny blef” Juliusza Rafelda to początek serii sensacyjnych opowiadań z dwójką bohaterów, przyjaciół i byłych agentów służb specjalnych. Artur „Art” Master i Tomasz „Tom” Barski po latach działalności w służbach specjalnych szukają swego miejsca w cywilnym życiu. Nieoczekiwanie przekonują się, że zdobyte doświadczenie i kwalifikacje dają się wykorzystać w udzielaniu skutecznej pomocy bliźnim, krzywdzonym przez złych ludzi.

W opowiadaniu „No problem” zamożny biznesmen zwraca się do Arta w celu ratowania jego syna osadzonego w meksykańskim więzieniu, bez żadnych widoków na uwolnienie. Proponowana ilość pieniędzy przekonuje go do podjęcia wyzwania. Z pomocą dwóch kolegów rusza na wyprawę, by stawić czoła nieobliczalnym gangsterom.

Drugie opowiadanie „Zlecenie” to jak gdyby pokłosie poprzedniej historii. Tym razem porwana zostaje pewna dziewczyna. A że działania policyjne nie idą do przodu, to o pomoc zostaje poproszony ponownie Art z Tomem. Równolegle w dalekiej Ameryce komplikuje się sytuacja Juliana – tajnego agenta FBI. Zbieg okoliczności powoduje skrzyżowanie się ścieżek dwójki przyjaciół z Julianem.

Dynamiczny rozwój sytuacji owocuje powstaniem wspólnego frontu wobec wspólnego wroga. Kluczową rolę odgrywają porównywalne, nadzwyczajne kwalifikacje i talenty trójki doskonałych agentów.

Przygody Maślany – płatnego zabójcy

„Maślana – Czas pokoju” jest płatnym zabójcą. Ale nie jakimś tam banalnym bandytą ze spluwą za pazuchą. „Maślana” umiłował sobie broń białą, szczególnie lubi swój miecz, którym precyzyjnie odcina głowy i inne członki ciała osobom wskazanym przez zleceniodawców. „Maślana” też świetnie rzuca nożami i gwiazdkami ninja. Oczywiście, potrafi również obsłużyć broń palną, ale uważa ją za narzędzie prymitywne.

„Maślana” się ceni, ale jest naprawdę dobrym specjalistą. Zna życie półświatka, jest czujny i nie da się wykiwać. Tak było, dopóki nie zgodził się na pracę u niejakiego Wiciewskiego. Ten „przedsiębiorca” handlował narkotykami i bronią. Teraz chce się stać władcą świata, za sprawą tajemniczej substancji, która zamienia ludzi w posłuszne, bezwzględne zombie. Maślana zgadza się mu w tym pomóc, bo czeka go za to dobra wypłata. Jednak Wiciewski nie zamierza wywiązać się z obowiązków płatnika, dlatego „Maślana” staje po przeciwnej stronie barykady.

Mimo tego, że książka ocieka krwią, a z jej kart wystają ucięte głowy i ręce, można się przy niej czasami pośmiać, czasami pogrążyć w refleksji nad kondycją współczesnego świata.

Maślana – Czas pokoju”, wydawnictwo „Psychoskok”

ekstrawagantki

Ekstrawagantki

Ekstrawagantki” Anny Kozickiej- Kołaczkowskiej, to pasjonująca powieść zawierająca w sobie elementy kryminału, powieści detektywistycznej i sensacyjno-awanturniczej. Trzy kobiety postanawiają rozwiązać zagadkę związaną z ostatnim okresem panowania Piastów na Śląsku. Jedna z bohaterek, z powodu wypadku nie dociera jednak na miejsce, dlatego rozwiązania zagadki podejmują się była modelka Karolina oraz Agata, śpiewaczka operowa. Szybko okaże się jednak, że to, co miało być przygodą, staje się niebezpieczną grą, w której można stracić życie…

Anna Kozicka-Kołaczkowska zabiera czytelnika w podróż po współczesnym i siedemnastowiecznym Śląsku, do miejsc, które przez setki lat były pod władaniem Piastów: Brzegu, Wołowa, Legnicy i Wrocławia.

- Masz ich tu kolejno. Od Piasta, Siemowita, przez Mieszka, Kazimierza Wielkiego, po księcia budowniczego. W ich bibliotece nigdy nie brakowało mądrych ksiąg. Treść „Historii Polski” Macieja Miechowity, według której rycin są przedstawieni, była po prostu ich historią rodzinną. Najznakomitszych z dynastii, umieścił tu. Ten pan naturalnej wielkości, w nieco zrolowanych pończochach nad wejściem, to Jerzy II z żoną Barbarą. Tak sam kazał wyrzeźbić siebie i swoich pradziadów - objaśniałam.”

Powieść Anny Kozickiej- Kołaczkowskiej, to ubrana w formę sensacji i przygody opowieść o dawnym Śląsku i jego polskości. Czyta się świetnie. 

Go to Top