Posts tagged opowiadania

młodości szczęśliwa

Młodości Szczęśliwa

Opowiadania zawarte w książce Zdzisława Brałkowskiego Młodości szczęśliwa to pierwsza część autobiograficznego, o charakterze beletrystycznym, cyklu “Zza zasłony czasu”. Historyjki i anegdoty zaczerpnięte z życia pana Zdzisława Brałkowskiego są zaprezentowane językiem żywym, emocjonalnym, pełnym humoru, niemal przenoszącym ładunek napięcia, który towarzyszył mu podczas prawdziwego przeżywania wspominanych wydarzeń i epizodów. W wielu miejscach autor legitymuje się iście wierną i rzetelną pamięcią, gdyż precyzja opisywanych szczegółów czasami jest nadzwyczaj imponująca.

Dla przykładu, w pierwszym rozdziale – „Kolonie” – dowiadujemy się między innymi jak Zdzisiek podczas wakacyjnego obozu wypoczynkowego wraz ze swoimi kolegami pomagali żołnierzom z pobliskiej jednostki dokonywać zakupów, a w ramach odwzajemnienia otrzymywali od nich prawdziwe świece dymne. Wracając z kolonii, opiekunowie wykryli część tych świec u kolonistów i była draka, jednakże wiele akcesoriów pola walki i tak udało się przemycić w drodze powrotnej do domu. W drugim rozdziale – „Pożar” – możemy dowiedzieć się jaki użytek z tych świec zrobiły te dzieciaki, a w rezultacie nocna ewakuacja całych klatek schodowych wraz z lokatorami, akcja straży pożarnej, przesłuchania przed dowódcę pobliskiej jednostki wojskowej, a po wszystkim rodzicielska pamiątka wychowawcza – czerwony tyłek. 

jakby stąd

Opowiadania człowieka jakby stąd

Opowiadania człowieka jakby stąd” są zbiorem utworów przedstawiających kilka aspektów miłości. Pokazują one jej prymat nad innymi uczuciami. Nie bez powodu tematyka miłości pojawia się chyba najczęściej we wszystkich artystycznych przekazach już od wieków. Na przestrzeni dziejów nic tak naprawdę nie zmienia się w kwestii tych najwyższych uczuć. Jedyne co rozróżnia miłość naszych czasów od tej na przykład z wieku Szekspira, to rodzaj nośników i sposób przekazu tego pięknego uczucia. Ale tak naprawdę te różnice są niewielkie. Rodzaj słów, zdrobnień, szepty i gesty wciąż pozostają identyczne. Nie zmieniają się również reakcje ludzi zakochanych jak i porzucanych przez miłość. Już wielcy Mistrzowie pióra poprzednich wieków pisali o dramatycznych skutkach przeżywania nieszczęśliwych miłości, a także o życiodajnej wodzie, którą dla człowieka jest prawdziwe uczucie. Wielu kończyło ze sobą w imię utraconych miłości, wpadało w obłęd, traciło zmysły. Szczęśliwcy pozostający w okowach miłości tworzyli, rozwijali się, stawali się piękniejsi dla siebie i dla otocznia. Obdarzeni prawdziwą miłością roztaczali wokół siebie piękną, pozytywną aurą, której nie można było przeoczyć. Dziś jest całkiem podobnie, nawet jeśli piękne słowa przesycone ciepłem i namiętnością wypowiadane są przez telefony komórkowe, zawierane są w licznych smsach, a nie pisane na zwojach papieru i pieczętowane gorącym woskiem, cel pozostaje ten sam. To odwieczne pragnienie w człowieku okazania drugiej, wybranej osobie w najczulszy i najdelikatniejszy sposób swojego oddania i zaangażowania. Słowami , spojrzeniem dotykiem człowiek oddaje to co ma najcenniejsze, oddaje samego siebie.

druga szansa

Druga szansa

„Druga szansa” Juliusza Yulo Rafelda to kontynuacja cyklu sensacyjnych opowiadań zapoczątkowana przez „Podwójny blef”.

Trzy kolejne historie, w których dwójka przyjaciół, wchodzi w paradę bandytom wykorzystując swe nietuzinkowe predyspozycje i doświadczenie, zdobyte przez lata w służbach specjalnych. Bez ich pomocy trudno byłoby wyzwolić się bezbronnym ludziom ze szponów bezwzględnych gangsterów, przemytników i szantażystów. Skuteczna walka ze złem wymaga czasem zdjęcia białych rękawiczek, a Art i Tom są bardzo skuteczni, choć zawsze dają drugą szansę.

„Znalazca” opowiada o dwóch niezależnych zdarzeniach, wpędzając kilka luźno spokrewnionych osób w poważne kłopoty, a na pomoc przychodzą Art i Tom. Opowiadanie „Ferajna” to bandyckie towarzystwo dopuszczające się szantażu, wyłudzeń i stręczycielstwa. Dwójka przyjaciół i w tym wypadku nie waha się przyjść z pomocą wielu ofiarom. Trzecia historia „Zapłacisz mi…” przedstawia pewnego cwaniaku prowadzącego nielegalne interesy, oszustwa przetargowe, porywającego dziewczyny do zagranicznych domów publicznych. Z jego ust padają też kilkakrotnie groźby pod adresem Arta.

Nie ma granic. W innych wymiarach

Nie ma granic. W innych wymiarach” Joanny Piłatowicz jest zbiorem w większości surrealistycznych opowiadań, w których autorka próbuje przedstawić różne oblicza człowieka, jego psychiki i filozofii oraz relacji ze światami wewnętrznym i zewnętrznym.

W pierwszym opowiadaniu, tytułowe pociągi są przenośnią drogi życiowej człowieka. Niebo nie ma tu nic wspólnego z pojęciem religijnym, ale raczej spełnieniem ludzkich marzeń, a dla każdego jest to oczywiście coś innego.

„W innych wymiarach” – jest opowiadaniem o reinkarnacji, innych światach, wymiarach, prawach w uniwersum. Ale odnajdujemy tu też parodię na rządy światowe. Obrady Najwyższej Rady w opowiadaniu nie kończą się zazwyczaj konkretną decyzją. Problem tkwi w tym, że jest to Rada Najwyższa, mająca dbać o balans na innych planetach – światach różniących się strukturą, gęstością.

Trochę to przypomina na przykład niemoc struktur Unii Europejskiej wobec agresywnej polityki Rosji, choć zapewne Autorka nie to miała na myśli, pisząc to opowiadanie.

Precz demonie” – porusza tematykę opętań przez niepożądane byty, a „Głód wiedzy” wykorzystuje imiona nawiązujące do religii, lecz nie jest ścisłym odnośnikiem ani do historii, ani religii, raczej zawiera koncept wiary w mit budowany o kimś przez ludzi.

Joanna Piłatowicz w postmodernistycznym stylu żongluje mitami, metaforami, filozofią i religią, by układać z nich nowe, inspirujące światy.

Dziedzictwo piorunów

Dziedzictwo piorunów” to zbiór opowiadań o różnej tematyce. Jednak charakterystycznym akcentem dla nich wszystkich jest pojawiająca się tajemnicza burza. Powoduje ona wiele zmian w osobowościach niektórych ludzi, innych uwalnia od dotychczasowych obciążeń, a przede wszystkim zmienia istniejący świat. Książkę można odbierać na wielu płaszczyznach, jednak odnosi się wrażenie, iż przedstawia ona marną kondycję człowieka i cywilizacji, którą stworzył:

 

„Nie potrafię już współczuć ludziom. Nawet tym, którzy zdają się być niewinni. Człowiek jako zwierzę, jako gatunek, powinien być wyeliminowany już dawno. Ja powinienem to zrobić, póki miałem szansę. Postanowiłem jednak tę szansę dać innym. Chciałem pozwolić im spróbować odwrócić los przez niewtrącanie się. Chroniłem ostatnie bastiony natury, by być dla ludzkości tym światłem, którego sam nie otrzymałem. Światłem, które pozwoli im zmienić swoją historię”.

 

Autor w opowiadaniach bawi się konwencjami. Niektóre noszą znamiona literatury science fiction, romansu, horroru, obyczajowości. W jednym opowiadaniu pasażerka pociągu traci najbliższą osobę i gubi się w nowym świecie, w innym mały chłopiec walczy o przetrwanie w świecie czyhającym na jego życie. A jeszcze w innym dziecko ścigane przez demony odkrywa w sobie niszczycielską moc.

Dzieci Jonasza

Dzieci JonaszaJoanny Stańdy to zbiór nowel o samotności, smutku, bólu, o ludzkich wadach i słabościach, lękach i poczuciu winy. Są też jednocześnie wyznaniem wiary w to, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu ma sens i jeśli nie będziemy się buntować przeciwko losowi lecz z rozwagą, mądrością oraz pokorą zechcemy przyjąć to, co nam zsyła, wszystko powinno potoczyć się pomyślnie.

Głównymi bohaterami są dzieci w odmiennym wieku, mieszkające w różnych krajach. Jednak problemy, z jakimi się borykają są podobne. Przedstawiają losy dzieci osamotnionych, niekiedy wyrwanych ze swoich rodzinnych korzeni, bądź dotkniętych przez los wskutek choroby. Autorka próbuje pokazać, co może czuć dziecko, które zbyt wcześnie zmaga się z problemami, z którymi niełatwo żyć nawet dorosłym. To głęboko poruszające historie o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi.

Opowiadania charakteryzuje niepowtarzalny nastrój i przenikliwość. Skłaniają do przemyśleń i stawiania pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. „Dzieci Jonasza” dostarczają wielu wzruszeń i poczucia wiary w to, że w końcu wszystko zacznie układać się lepiej.

Królowa kokonu – Dominika Czajka

Zofia jest kobietą mającą w oczach nadzieję i lęk. Ponadto ma niełatwe życie u boku męża alkoholika, frustrata, w którym zderzają się nienawiść do świata z marzeniami o tym, że może on być idealny. Zofia ma też córki, Melinyel, Ninę i najstarszą, której imię poznamy na końcu noweli „Królowa kokonu”. Melinyel jest chora, lecz kiedyś była radosną dziewczynką z wieloma pomysłami na sekundę, bardzo szczęśliwą i niestety naiwną. Wiele razy powtarzałam jej:

 ”Ludzie nie umieją latać!”. „Tłumaczyłam wiele razy! Nie uwierzyła mi, tak bardzo chciała uwierzyć w to, że potrafi wznieść się w powietrze, że skoczyła z balkonu. Nie mogłam jej złapać! Byłam wtedy w pracy…”-   mówi Zofia. Najstarsza córka ma rozdwojoną osobowość, a Nina?  „Byłam zdrowa. I to było moim największym przekleństwem” – wyznaje.

Przy Zofii są tylko dwie córki, Melinyel i Nina. Matka rozpaczliwie i bezskutecznie szuka trzeciej. Po śmierci męża trafia do szpitala psychiatrycznego. Tam odwiedza ją również najstarsza z córek, jednak Zofia już nie potrzebuje swoich dzieci…

Królowa kokonu” jest współczesną, osadzoną w polskich realiach interpretacją podania o świętej Zofii i jej córkach. Warto przeczytać. I przemyśleć…

Dysonans – Krzysztof Kogut

Opinia pani Lucyny Sikorskiej, doktora w Instytucie Nauk Humanistycznych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie:

 

Wysokim poziomem warsztatu pisarskiego odznacza się książka Krzysztofa Koguta „Dysonans. Stanowi ona zbiór dojrzałych przemyśleń na temat życia i człowieka, w tym relacji międzyludzkich oraz obowiązującego współcześnie systemu wartości. Autor z jednej strony poszukuje własnego „ja”, starając się odkryć prawdę wewnętrzną, z drugiej – odsłania przed czytelnikiem marność otaczającego świata. Problematyce utworu podporządkowana jest jego konstrukcja – dwupłaszczyznowość kompozycyjna podkreśla samotność bohatera, a także trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron, które przynoszą wyjaśnienie. Widoczna jest także swoboda w operowaniu przez Autora środkami językowymi. Pan Krzysztof Kogut pisze w sposób jasny i przejrzysty. Bogactwo słownictwa oraz umiejętność przemieszczania się pomiędzy różnymi odmianami języka – od języka ogólnego do potocznego, mającego oparcie w gwarach młodzieżowych, z jednej strony decyduje o wartości stylistycznej utworu, z drugiej – sprawia, iż jest on bliski czytelnikowi, zwłaszcza młodemu, który odnajduje w powieści język, jakim na co dzień posługuje się w grupach rówieśniczych. Strona językowa powieści w połączeniu z dojrzałością przemyśleń Autora czyni utwór niezwykle wartościowym. W moim uznaniu książka ta będzie kolejną cenną pozycją na rynku wydawniczym i z pewnością znajdzie szerokie grono odbiorców”.

duch-konarzewska

Duch przychodzi, kiedy chce…

 

Dla jednych ludzi utrata pracy jest znakiem końca. Dla innych – nowym początkiem. Bohaterka tej historii na ogłoszenie trafia przypadkiem, i także kwestią szczęścia zdają się być zakończone pozytywnym skutkiem testy wstępne. Zdają, bo równie dobrze może to być jak najbardziej odgórna ingerencja siły nieporównywalnie wyższej od jakichkolwiek ludzkich. Dzielna i dziarska emigrantka na szczęście żyje w dobrej komitywie z Duchem Świętym, dzięki czemu trafia na tę, a nie inną drogę – podejmuje się wyjazdu i opieki nad starszym, schorowanym małżeństwem i długimi dekadami ich przyzwyczajeń. Prawie jak Kolumb odkrywa nowy świat, a już zupełnie nowy w obrębie kulinarnych preferencji leciwych sąsiadów zza Odry. Co kraj, to obyczaj – mówią. Ale mówią też – całkiem słusznie zresztą – że trudno przebić Polaka w kwestii kreatywności. A jeszcze trudniej przebić, gdy Opatrzność gra po tej samej stronie boiska, a pogoda ducha płynie w żyłach jak krew.

Opowieści o uczuciach – ebook Sylwii Niemczyk

Opowieści o uczuciach’’ to świat ludzkich wyborów, które albo prowadzą donikąd, albo dają nam radość choć nie da się ukryć, że czasem towarzyszy im uczucie pustki, bezsensu a innym razem wiary w cuda, w drugiego człowieka. Za błędy, które popełniamy płacimy wysoką cenę. W opowiastce „Maski” główny bohater ukrywa swoje skłonności homoseksualne, spędzając życie u boku kobiety jednocześnie kochając swojego wspólnika. Ale czy można mieć udane życie, kiedy odgrywa się rolę kogoś kim się nie jest? Czy lęk przed odrzuceniem przez społeczeństwo usprawiedliwia oszukiwanie bliskich osób? Czy można wierzyć w miłość, gdy po utracie wzroku w skutek tragicznego wypadku odwracają się od nas najbliższe osoby a kobieta, która kochała nagle odchodzi?

Niewątpliwie autorka pozwala nam ze wzmożoną siłą, odczuć samotność bohaterów i poczuć ich rozterki i smutki – jakbyśmy byli obok nich. Bohaterowie znajdują się na życiowych zakrętach, są doświadczani przez los i krzywdzeni przez innych ludzi, są kochani i oszukiwani. Często darzą uczuciem, to co nie jest godne miłości, błądzą po omacku, nie rzadko znajdują drogę wyjścia za sprawą jakiegoś impulsu.

„Niekochani śpią samotnie w swoich łóżkach i wpatrują się w księżyc, tęskniąc za bliskością drugiego człowieka. Szukają kogoś, kto się z nimi zaprzyjaźni, będzie obok nich, kogoś kto przymknie oko na ich niedociągnięcia, wady. Idealnie, gdy się okaże do nich podobny i ich polubi, zaakceptuje takimi jakimi są. Wtedy zaczną spać spokojnie i mieć kolorowe sny, inaczej się śpi, gdy mamy komu powiedzieć dobranoc i dzień dobry”.

Go to Top